Zgodnie z tradycją, w komplecie wszystkich uczniów i nauczycieli spędziliśmy 48 pracowitych godzin. I nie: nie były to lekcje, nie były to warsztaty, wycieczki. Była fizyczna wspólna praca. Poprawialiśmy i upiększaliśmy nasze miejsce całorocznej nauki oraz okolicy szkoły. Naprawy, malowanie, sprzątanie. Mały czy duży, wszyscy, razem.

Zgodnie z naszą zasadą „instruktorów” – nasi najstarsi uczniowie w wielu przypadkach byli liderami zespołów złożonych z młodszych kolegów. Przy okazji zdradzimy drugą z zasad: przy każdej tego typu okazji dzielimy chłopców według zainteresowań oraz na jak najmniejsze zespoły. Niech każdy może pracować przy tym co lubi!

Czas ten oczywiście po pracy wypełniony był wspólną zabawą. Tradycyjnie odbyły się też wybory Samorządu Uczniowskiego oraz polowa Msza Święta.